W Szwecji wyprzedaże w pełni! Szczególny spadek cen można było zaobserwować właśnie wczoraj i dziś - po święcie Midsommar (szwedzki odpowiednik Nocy Kupały, bardzo ważne dla Szwedów wydarzenie). Wchodząc dzisiaj do jednego z szybernastu (!?) H&M'ów w centrum miasta, od razu zauważyłyśmy całą masę przecenionych kosmetyków i akcesoriów do makijażu. Ja już od dawna używam pudrów z H&M i jestem z nich zawsze zadowolona, zatem z okazji wyprzedaży zaopatrzyłam się w nowe opakowania. Tutaj, w H&M i Cubusie możemy kupić także kosmetyki popularnych marek jak Garnier, L'oreal itp, jednak ja zdecydowałam się tylko na "sieciówkowe" rzeczy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 czerwca 2015
czwartek, 12 marca 2015
♥ Kosmetyczna wishlista na wiosnę ♥
Wraz z nadchodzącą nowa porą roku, mam ochotę na więcej makijażowego szaleństwa. Ostatnio też, częściej zasiadam przed lusterkiem, obłożona kosmetykami i wypróbowuję na sobie nowe makijaże :) sprawia mi na naprawdę wiele frajdy i poprawia moje umiejętności. Pokażę wam dzisiaj, w co zamierzam zaopatrzyć moją kosmetyczkę tej wiosny!
wtorek, 10 czerwca 2014
Mydło Aleppo - przełom w pielęgnacji
Mydła Aleppo używam już od około
trzech miesięcy. Po tym czasie jestem w stanie opisać wam rzetelnie jego
działanie na mojej skórze. Jest to produkt, który zrewolucjonizował moją
pielęgnację, absolutny Kosmetyk Wszech Czasów! Zacznijmy jednak od początku...
Co to jest mydło Aleppo?
Jest to mydło, wytwarzane tradycyjnymi metodami, w
Alep, w Syrii. Produkuje się je z oliwy z oliwek i olejku laurowego w różnych
proporcjach: 5% olejku laurowego, 25% olejku i 40%. Najbardziej lecznicze jest
oczywiście mydło z największym stężeniem olejku laurowego, moja kostka ma
25%. Mydło to nie zawiera konserwantów, substancji zapachowych ani barwników.
Po wyprodukowaniu dojrzewa w specjalnych piwnicach, niczym wino. Na zewnątrz
jest beżowo-szare, a w środku zielone. Im zieleń ciemniejsza, tym dłużej
leżakowała nasza kostka. Mydeł Aleppo używa się przy wspomaganiu leczenia
egzemy, łuszczycy, trądziku i wielu innych chorób skóry. Za lecznicze działanie odpowiedzialny jest olejek laurowy.
Jak je stosować?
Ja stosuję mydło przede wszystkim na
twarz. Dużą kostkę kroje na mniejsze kawałki, które przechowuję na otwartej
mydelniczce, żeby mogły wyschnąć po użyciu. Mydło dobrze się pieni, więc po
prostu "produkuję" trochę piany i myję nią buzię, na koniec wieczornego
oczyszczania, po zmyciu makijażu. Czasem zostawiam je na kilka minut (2-3),
jako maskę. Można też stosować je na zakończenie OCM. Po umyciu twarzy mydłem
należy jeszcze przetrzeć ją tonikiem/wywarem/płynem micelarnym w celu
przywrócenia właściwego ph, gdyż mydło ma ph zasadowe,a skóra lekko kwaśne.
Musimy także pamiętać o właściwym nawilżeniu, gdyż Aleppo, jak każde mydło,
powoduje lekkie przesuszenie naskórka.
Czy to działa?
Tak! Mydło Aleppo dokonało totalnej
rewolucji na mojej twarzy :) Dzięki niemu pozbyłam się nieestetycznych
zaskórników, moja cera znacznie się wygładziła i jest po prostu ładniejsza.
Kiedy zrobi mi się na buzi jakaś przykra niespodzianka, nakładam na nią
trochę mydełka, zostawiam tak na 10 minut, następnie zmywam, a następnego dnia
zmiana jest o wiele mniejsza i wyraźnie widać, że się goi.
Używanie tego produktu jest proste,
nie trzeba się z niczym mazać i męczyć. Skąd wiem, że wszystkie cuda, które
zdarzyły mi się na twarzy są jego zasługą? Poza wprowadzeniem Aleppo nie
zmieniłam pielęgnacji, a wypryski i tak znikają :) Jakiś miesiąc temu zmieniłam
też krem na dzień, na bardziej naturalny, bez parabenów, co moim zdaniem tylko
wspomaga efekt jaki daje mydło, ponieważ nie zatyka dodatkowo porów. Następnym
razem na pewno zakupię wersję z 40% zawartością olejku, chociaż pani w mydlarni
przestrzegała, aby zaczynać od 5%, ja wcale nie żałuję zakupu 25% mydła.
Na dowód moich słów załączam wam moje
zdjęcia. Pierwsze zostało zrobione we wrześniu i tak mniej więcej moja skóra
prezentowała się do marca. Drugie zdjęcie zostało zrobione w maju, na każdym z
nich mam pełny makijaż i nie są w żaden sposób retuszowane. Różnica jest
widoczna gołym okiem ;)
Podsumowując, gorąco polecam
oryginalne mydło Aleppo wszystkim, którzy borykają się z niedoskonałościami
skóry. Myślę, że osoby chore na łuszczycę czy ŁZS też powinny je wypróbować,
być może stanie się remedium na wasze problemy skórne?
Może już znacie Aleppo? Jak działa na
was? Koniecznie napiszcie!
poniedziałek, 12 maja 2014
Jędrny tyłek w te wakacje + domowy balsam ujędrniający.
Pewnie wiele z was kojarzy Chicken Tunę i jej idealne pośladki? Jestem w stanie stwierdzić, że jest to najładniejszy tyłek internetu, a babka jest po czterdziestce! Jest to dowód na to, że każda z nas może mieć cudowne ciało, wystarczy tylko chcieć!
Ja w tym roku postanowiłam wziąć się za siebie i do wakacji chociaż trochę poprawić wygląd swojego ciała. Poniżej opiszę wam to, co zadziałało na mnie (i wciąż działa!). Nie jestem żadną specjalistką od fitnessu, ale myślę, że czasem fajnie jest przeczytać kilka słów od zwykłej babki, która tak jak Ty, chce mieć fajną figurę ;)
1. Ćwicz
Ćwiczenia są najsilniejszym orężem w walce z cellulitem i tłuszczem! Nie musisz od razu się zaharowywać, wystarczy umiarkowana aktywność. Osobiście polecam bieganie, przysiady, zestaw od Mel B. Największe rezultaty, w moim przypadku, przyniosły ćwiczenia HIIT, które poznałam dzięki Paulinie: KLIK. Dzięki interwałom szybko spalam tłuszcz i mięśnie są o wiele bardziej widoczne! Ćwiczenia pomogą też dziewczynom, które są szczupłe i mają cellulit wodny, bo poprawiają przemianę materii i szybciej usuwają źle zmagazynowaną wodę.
2. Pij wodę
Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? Jeśli będziesz wypijać odpowiednią ilość wody każdego dnia, pomarańczowa skórka przestanie się odkładać, skóra będzie nawilżona i jędrna.
3. Masuj
Czymkolwiek. Dłońmi, masażerem, szczotką na sucho... Metod jest wiele i każda jest skuteczna, musisz być tylko systematyczna. Najlepiej, jeśli do masażu użyjesz balsamu ujędrniającego np. domowej roboty :) Przepis na balsam znajdziesz na końcu posta. Nie zapominaj też o peelingu! Najlepszy na świecie jest domowy peeling z ziaren kawy, pisałam już o nim TUTAJ.
Peeling kawowy wygładza i ujędrnia skórę już po pierwszym użyciu. Sama nie obiecywałam sobie za wiele, a teraz żałuję, że nie zrobiłam sobie zdjęć "przed" i "po" ;) Używam tego "kosmetyku" regularnie, od ok 2 miesięcy, 1-2 razy w tygodniu i efekty są niesamowite!
4. Ogranicz sól
Koniecznie! Ja, niestety, jestem uzależniona od soli, potrafię ją wyjadać prosto z solniczki, nie mówiąc już o "dosalaniu" potraw... Dzięki temu, że ograniczyłam mocno słone jedzenie (także chipsy, chrupki, paluszki...) zauważyłam, że mój obwód w brzuchu i udzie się zmniejszył. Zniknęła ta dziwna, wodna opuchlizna, ponieważ nadmiar soli bardzo zatrzymuje w organizmie wodę...
Przepis na domowy balsam ujędrniający:
- mocna kawa (2 łyżeczki kawy zalej ok 80 ml gorącej wody)
- pudełko
- balsam/masło/mleczko nawilżające do ciała
Peeling kawowy działa cuda, ale najlepiej byłoby, żeby kawa została na skórze jak najdłużej. Żeby wspomóc efekt ujędrniania możesz przygotować balsam kawowy w domu. Kawę wymieszaj z ulubionym kosmetykiem, z moich doświadczeń wynika, że najlepiej nadaje się masło do ciała (jest gęste, a płynna kawa mocno rozrzedza miksturę), w dodatku o jakimś "jedzeniowym" zapachu (np. waniliowym:)).
Wlej balsam do pudełka, powoli, dodawaj przestudzoną kawę. Najlepiej przelewaj ją łyżeczką i intensywnie mieszaj.
Gotowy balsam musi mieć idealnie gładką konsystencję.
Nie pozostaje Ci nic innego jak wmasować Twój balsam w skórę! Ja mam cellulit tylko na pupie i udach, ale smaruję całe ciało :) Kosmetyk może delikatnie przyciemniać skórę, dla mnie to plus!
Tylko pod żadnym pozorem nie wyrzucaj fusów! Zabierz je ze sobą pod prysznic i wypilinguj ciało przed zastosowaniem balsamu ujędrniającego - efekt będzie cudowny!
To by było na tyle. Nic odkrywczego, ale to jest to, co działa na mnie najlepiej :)
Teraz idźcie i bądźcie jędrne w te wakacje!! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



