Fejkowa celina domowej produkcji służy mi najlepiej jak potrafi. Pasuje do dżinsów, miniówki, a jak się okazuje, polubiła się także z szarą spódnicą maksi (czy maxi??). Jestem wybredna co do koszulek z napisami, na pewno nie pościeliłabym sobie tekstu "Piękna, mądra, skromna" czy innego JP na 100%, ale niektóre na prawdę mnie bawią, zwłaszcza takie z grą słówek ;)
Do długiej spódnicy dobrałam trampki, pojemną torbę i nieśmiertelną ramoneskę. Było mi w tym zestawie bardzo wygodnie, w sam raz na przedzieranie się w gąszczu babek polujących na przecenione szminki w Rossmanie (haa żart, pojechałam rano, nie było tłumów :D). Moją zdobycz, w postaci szalenie różowej pomadki Rimmela, zarzuciłam sobie na usta, jednak muszę przyznać, że jest to niewdzięczny kosmetyk :( następnym razem będę musiała lepiej przygotować usta pod ten produkt, ponieważ nieco się rozmazuje.
Mam nadzieję, że spodoba wam się ten zestaw :)
Jacket - H&M | T-shirt - DIY | Sunnies - GiantVintage | Necklace - Oasap | Handbag - Super Dodatki | Skirt - Vintage | Watch - Gift (similar here/podobny tutaj) | Shoes - Converse






































