Pewnie wiele z was dostanie czkawki, kiedy zobaczy te zdjęcia. Niestety, muszę was zmartwić, otóż tak bardzo mnie to nie obchodzi... ;)
Dobrze czuję się w tym modelu spodni, ba, nawet ubieram je do płaskiego obuwia ;) Ostatnio gdzieś przeczytałam wielką mądrość, mówiącą, że życie jest za krótkie, żeby przejmować się, że spódnica maxi, spodnie 7/8, albo cokolwiek innego nam nie wypada. Z resztą to tylko ubranie, w dodatku moje. Zatem jeśli widok mojej sylwetki w cygaretkach sprawia ci ból, do widzenia!
Co chwilę widzę gdzieś pytania "Jaki z obecnych trendów wam się już przejadł?" Odpowiedzi? Galaxy, asymetria, pastele... ale prawda jest taka, że ja ciągle widzę na ulicach mało ludzi noszących się w ten sposób, a to, że owa moda panuje na blogach nie powoduje u mnie znudzenia ;)
Poza tym mam swój sposób na to, aby gorące trendy nie przejadły mi się za szybko - przeplatam je z totalną klasyką :) I taki właśnie jest dzisiejszy strój, spokojne kolory, klasyczne kroje. Uwielbiam "doły" z podwyższonym stanem bo przywracają mojej sylwetce odpowiednie proporcje (z racji tego, że mam optycznie krótkie nogi a długi tułów staram się to odwracać ;) Nie byłam tylko pewna czy lepiej te spodnie wyglądają podwinięte czy nie, co sądzicie?? Moja siostra radzi mi je podwijać nawet do baletek i chyba ma rację, bo są na prawdę wysokie w stanie, więc to je równoważy:)
Wiem, że zdjęcia są trochę "ziarnowate" ale światło jest kiepskie, a ja nie znam się za bardzo na ustawieniach aparatu (nie wiem nawet czy mój kompakt ma takie funkcje...)
Naszyjnik - Top Shop (lekko zmodyfikowany, prezent)
Powoli wprowadzam małe zmiany na blogu, jak być może zauważyliście po prawej stronie pojawiły się gwiazdki, które po kliknięciu odeślą was do moich profilów na różnych portalach :) Zainspirował mnie do tego blog http://nie--ma.blogspot.com/, gdzie znajdują się takie odnośniki w kształcie kółek :) Btw. bloga polecam, ciekawe stylizacje, świetne zdjęcia, jest czym się inspirować!