Każdy z nas ma tak, że w pewnych ciuchach czuje się sobą, a w innych po prostu jak przebieraniec. Ja na co dzień sobą czuję się w dżinsach, botkach lub adidasach i luźnych swetrach, ale, że kobieta zmienną jest... to czasem w 100% sobą czuję się w obcasach i seksownej kiecce. Jeśli chodzi o sukienki, to w mojej szafie również dominują zwiewne, nonszalanckie kroje, więc tym razem pozwoliłam sobie na coś naprawdę ekstra! Zawsze chciałam mieć przylegający model w kolorze "nude" i taką sobie sprawiłam. Żeby nie było zbyt nudno, na wierzch polecam dobrać coś we wzory, jak choćby ten żakiet, który mam w szafie od lat i uwielbiam, bo pasuje właśnie do dżinsów i koszulki, jak i również do kobiecej sukienki. Bardzo starałam się też zrobić sobie mocniejszy makijaż, ale wiadomo jak to na zdjęciach... i tak niewiele widać 😅
Sukienka: tutaj
Żakiet: shein
Zdjęcia: Mateusz :*