Jeśli miałabym zhierarchizować swoje ulubione dodatki, to na pierwszym miejscu byłyby na pewno skarpetki, a zaraz za nimi zegarki. Nie mogę pochwalić się spektakularną kolekcją tych drugich, ponieważ ich zbieranie wiąże się ze zdecydowanie większymi kosztami, niż zbieranie skarpet, ale od czasu do czasu pojawia się u mnie jakaś nowość.